Stosowałam Metonil przez osiem tygodni i chcę podzielić się uczciwą oceną, bo zbyt wiele recenzji brzmi jak materiał promocyjny napisany przez marketingowca. Zaczęłam w połowie marca, bo lewy bark i prawe kolano dawały mi popalić od co najmniej roku – efekt wieloletniej pracy biurowej i jednorazowego wypadku na nartach sprzed kilku sezonów. Dyskomfort był stały i wyczerpujący, choć nie dramatyczny.
Metonil cena wydała mi się na początku umiarkowanie wysoka, ale gdy rozłożyłam ją na koszt dzienny kuracji, okazało się, że to mniej niż kawa w kawiarni. Zdecydowałam się zamówić dwa opakowania z góry, żeby nie przerywać kuracji z powodu braku towaru. Pierwsze trzy tygodnie przyniosły minimalną poprawę, głównie subiektywne wrażenie mniejszej ociężałości w kolanie rano. Czwarty tydzień był wyraźniejszy: lepsza rotacja w barku, mogłam znów spokojnie spać na lewym boku przez całą noc.
Tygodnie piąty i szósty przyniosły najbardziej zauważalne efekty w codziennym funkcjonowaniu. Ból przy wchodzeniu po schodach zmniejszył się na tyle, że przestałam się trzymać poręczy z odruchowego przyzwyczajenia. Bark przestał trzeszczeć przy podnoszeniu ręki powyżej głowy, choć przy większym wysiłku nadal czuję delikatny dyskomfort, który znam od dawna.
Po ośmiu tygodniach oceniam kurację pozytywnie z kilkoma zastrzeżeniami. Suplement nie wyeliminował bólu całkowicie i nie obiecywał, że to zrobi. Jednak jakość życia poprawiła się na tyle, że zamówiłam trzecią serię bez wahania. Polecam szczególnie osobom z przewlekłym dyskomfortem w dużych stawach, które nie chcą od razu sięgać po niesteroidowe leki przeciwzapalne. Oczekuj efektów po sześciu do ośmiu tygodniach, nie po siedmiu dniach.
Leave a Reply